MAGDALENA CIACH-BAKLARZ

www.italiapozaszlakiem.com

 

<< Sycylia, Sardynia i Elba są trzema największymi włoskimi wyspami. Okalają Morze Tyrreńskie oblewające Półwysep Apeniński od południowego zachodu. Każda z nich ma zupełnie inny charakter. Aby je naprawdę poznać, nie wystarczy wpaść z krótką wakacyjną wizytą, trzeba zostać na dłużej lub wracać w ich gościnne progi wielokrotnie. >>

 

Temperamentna Sycylia pachnie portem, czekoladą i cytrusami, tętni życiem niczym gorąca magma wulkanu. Splątana w sieci mafiosów, jest wręcz odurzająco piękna i biedna niczym Kopciuszek. Pełna wdzięku i zarazem tajemnicza Sardynia kusi turkusem morza i bielą plaż, ale jej serce bije w interiorze, wśród malowniczych górskich szlaków, ryczących wodospadów i głębokich wąwozów. Na pierwszy rzut oka może przypominać bogatą snobkę na jachcie z lądowiskiem dla helikopterów. Waleczna Elba niczym rzymski pretorianin pilnuje okolicy. Ma wysokie mury obronne, sprawnie działające porty, szybkie statki. Jest przy tym zniewalająca i pełna miłości niczym Wenus, która właśnie tu zgubiła perły ze swojego naszyjnika.

 

Te trzy włoskie wyspy to nieco inna Italia niż ta kontynentalna. Nie można jednak odmówić im przynależności do tego zróżnicowanego pod wieloma względami kraju. Są jak dalsze krewne, które choć rzadziej widywane i trochę odmienne, nadal należą do wielkiej włoskiej rodziny.

 

POD OKIEM WULKANU

Sycylia jest największą wyspą na Morzu Śródziemnym (ok. 25,5 tys. km²), od Półwyspu Apenińskiego oddziela ją Cieśnina Mesyńska. Już starożytni Rzymianie rozważali tutaj budowę mostu, do dziś jednak takowy nie powstał. Najwyższy miejscowy szczyt stanowi niespokojny duch Sycylii, wulkan Etna (3326 m n.p.m.). Wyspę charakteryzuje krajobraz górzysty, a jej piękno podkreśla śródziemnomorska roślinność – wybuchające kolorami bugenwille, oleandry i owocujące opuncje, a także drzewa cytrusowe i oliwki porastające rozległe plantacje.

 

Symbolem Sycylii jest triskelion, tzw. trinacria – głowa Meduzy, z trzema nogami zgiętymi w kolanach, trzema kłosami pszenicy i skrzydłami. Ma przynosić szczęście i pomyślność, dlatego można ją znaleźć niemal wszędzie, na sycylijskiej fladze, ceramice użytkowej, ścianach domów.

 

W STOLICY

Palermo, zamieszkiwane przez 666 tys. ludzi, jednych zachwyca, innych odrzuca. Stolica wyspy to miasto mafii, przenikających się wpływów arabskich, normańskich i bizantyjskich, fascynującej architektury i pysznego jedzenia ulicznego. Niektórzy widzą w nim tylko śmieci na ulicach, szemrane towarzystwo w ciemnych zaułkach, popadające w ruinę budynki, inni uwielbiają jego niesamowitą różnorodność, wspaniałe kawiarnie i pomarańcze sprzedawane wprost z ciężarówki. Najlepiej zatrzymać się tu na kilka dni i odwiedzić historyczne targowiska (Il Capo, La Vucciria, Lattarini lub Ballarò) oraz wspaniałą Cattedrale di Palermo, spróbować genialnej kawy i takich przysmaków, jak sycące arancini, cannoli i brioche con gelato (bułka z lodami), czy specjalności Palermo, czyli pani cà meusa – miękkiej bułki z sezamem z ugotowaną i podsmażoną cielęcą śledzioną i płucami. 

 

NAJCIEKAWSZE MIEJSCOWOŚCI

Na Sycylii znajduje się wiele zachwycających, choć czasem zapomnianych, małych miasteczek. Do Termini Imerese koło Palermo nie docierają turyści. Jego historyczna część leży nieco powyżej reszty zabudowań. Starsi mężczyźni siedzący na ławkach chętnie wskażą nam drogę. Zwykły dzień w tym ozdobionym kwiatami w doniczkach mieście wygląda całkiem normalnie. Jego mieszkanki dyskutują w sklepikach o jakości pomidorów, niedawno zmarłych znajomych i planach na obiad. Dziewczynki w różowych fartuszkach wracają ze szkoły, a robotnicy odpoczywają w cieniu, paląc papierosy i przeglądając gazetę.

 

Na wyspie trzeba też zajrzeć do Cefalù. Niestety wieść o urodzie miasteczka poszła w świat, więc w sezonie jego wąskie uliczki zapełniają się turystami. Całe szczęście jest tu fantastyczna plaża. Wzdłuż niej ciągnie się rząd kamienic z restauracjami i apartamentami ze wspaniałym widokiem na morze. Nad otoczeniem góruje Rocca di Cefalù, wysoka skała (268 m n.p.m.), z której rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama. Cefalù znajduje się na prestiżowej liście najpiękniejszych miasteczek Włoch tworzonej przez stowarzyszenie I Borghi più belli d’Italia.

 

Schody obstawione kolorowymi donicami z rozrośniętą opuncją, różowe bugenwille opierające się o terakotową ścianę domu, oszałamiające ruiny grecko-rzymskiego Teatro Antico, a w tle nieskończony błękit morza – tak wygląda piękna, barwna i pełna słońca Taormina. Trzeba w niej z pewnością wybrać się na przechadzkę Corso Umberto I, ale zachęcam do większego wysiłku, ok. 60–90-minutowego spaceru z centrum do Castello di Monte Tauro, skąd można podziwiać cudowne widoki na Golfo di Naxos i Etnę. Miasto najlepiej zwiedzać przed sezonem lub po nim z uwagi na ogromną liczbę turystów. Miłośnikom filmu Wielki błękit Luca Bessona podpowiem, że było tutaj kręconych kilka scen do tej produkcji, m.in. w luksusowym kompleksie San Domenico Palace Hotel, w którym nurkowie przebywali podczas zawodów (obecnie przechodzi on gruntowny remont, a ponownie otwarty zostanie najprawdopodobniej w 2020 r.).

 

Nie ma lepszego miejsca dla osób chcących zobaczyć Etnę z bliska niż Katania. Wulkan w przeszłości nie oszczędzał miasta. W trakcie erupcji w 1669 r. zostało częściowo zalane lawą, a w styczniu 1693 r. blisko dwie trzecie jego mieszkańców zginęły na skutek silnego trzęsienia ziemi (ok. 12–16 tys. osób). Dziś zbudowaną częściowo na lawie Katanię warto zwiedzać niespiesznym krokiem. Po drodze można od czasu do czasu zatrzymać się na kawę i coś słodkiego. Tradycyjnym wyrobem jest tu cassatella di Sant’Agata, powszechnie zwana piersią dziewicy. To ciastko biszkoptowe nadziane ricottą, czekoladą i kandyzowanymi owocami, pokryte białym lukrem i uwieńczone kandyzowaną wiśnią. Za symbol Katanii uchodzi słoń Liotro wykonany z lawy. Ma za zadanie chronić mieszkańców przed kolejnymi wybuchami Etny. 

 

Syrakuzy to miasto Archimedesa (ok. 287–212 r. p.n.e.), słynnego greckiego filozofa przyrody i matematyka. Chciałabym się cofnąć do okresu starożytności i zobaczyć je wówczas, gdy kwitło i odgrywało ważną rolę w tej części wyspy. Historyczne centrum leży na wysepce Ortygia (Ortigia), oddzielonej od reszty obszaru miejskiego tylko wąskim kanałem. Miasto jest szalenie piękne, pełne zabytków, trzeba w nim zostać przynajmniej dwa dni. Jego okolice są niesamowicie ciekawe pod względem przyrodniczym. Nieopodal znajdują się Chroniony Obszar Morski Plemmirio (Area Marina Protetta del Plemmirio) oraz rezerwat kanionu rzeki Cassibile (Riserva Naturale Orientata Cavagrande del Cassibile). W obu tych miejscach można spędzić czas aktywnie lub po prostu odpocząć od miejskiego gwaru. W Syrakuzach nakręcono kilka scen do filmu Malena z Monicą Bellucci w roli głównej (poza tym nad produkcją pracowano również w Mesynie, Taorminie i Noto).

 

Ragusa, podobnie jak Katania, bardzo ucierpiała w trakcie silnego trzęsienia ziemi z 1693 r. W jego wyniku miasto zostało podzielone na dwie części. Dolną, Iblę, bardzo zniszczoną na skutek wstrząsów, po latach udało się odbudować, a nawet powiększyć o fragment nawiązujący stylem do dawnej zabudowy. Dziś historyczne centrum stanowi prawdziwą perełkę, co poświadcza wpisanie go na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Jeśli miałabym wskazać jedno miejsce, które na Sycylii koniecznie trzeba zobaczyć, byłaby to Ragusa Ibla.

 

Do Noto przyjeżdża się, aby podziwiać dzieło mistrzów baroku i najlepszych urbanistów tamtego okresu. Nie ma drugiego takiego miasta na wyspie, ale też powstało ono nie bez przyczyny. Noto uległo niemal całkowitemu zniszczeniu po trzęsieniu ziemi z 1693 r., tym samym, w którym ucierpiały pobliskie Ragusa, Palazzolo Acreide, Modica i Scicli. Gdy zabrano się za jego odtworzenie, Europa od ponad 100 lat szalała na punkcie stylu barokowego. Miasto odbudowano w miejscu oddalonym blisko 10 km od poprzedniej lokalizacji (Noto Vecchio). Od 2002 r. Noto znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.

 

Jeśli ktoś w trakcie swoich podróży przede wszystkim szuka zabytków, interesuje się ich historią i tajemnicami, powinien odwiedzić Agrygent (Agrigento) i będącą pod ochroną organizacji UNESCO Dolinę Świątyń (Valle dei Templi). Niedaleko miasta usytuowane jest kolejne niesamowite miejsce – wznoszące się nad samym morzem białe Schody Turków (Scala dei Turchi).

 

Trapani potrafi chwycić za serce, choć niektórzy potrzebują nieco więcej czasu, żeby się w nim zakochać. W trakcie spaceru wśród historycznej zabudowy wprawne oko dostrzeże mieszankę stylów, wpływy Kartagińczyków, Rzymian, Bizantyjczyków, Arabów, Normanów i Aragończyków. Miasto słynęło z handlu solą, koralem i tuńczykiem. Dziś jego znaczenie nie jest już tak duże. Trapani stanowi jednak znakomitą bazę wypadową do zwiedzania zachodniej Sycylii.

 

Niedaleko znajduje się miasteczko znacznie piękniejsze, wręcz zapierające dech w piersiach. To Erice, do którego turyści zaglądają nie tylko ze względu na jego średniowieczny charakter, ale także z powodu cudownych widoków. Bywa tutaj dość chłodno, dlatego warto mieć pod ręką coś cieplejszego. Miasto umieszczono na wspomnianej już liście najpiękniejszych włoskich miasteczek, którą tworzy stowarzyszenie I Borghi più belli d’Italia.

 

Sycylia wielu osobom kojarzy się z filmem Ojciec chrzestny Francisa Forda Coppoli i słynnym miasteczkiem Corleone leżącym w jej zachodniej części. Jednak to nie w nim kręcono sceny do tej amerykańskiej produkcji. Za tło w kadrach posłużyła niewielka Savoca, znajdująca się po przeciwnej stronie wyspy, w prowincji Mesyna. Reżyser uznał, że znacznie lepiej oddaje charakter miasteczka z powieści Maria Puzo. Kultowy, porośnięty winoroślą „Bar Vitelli” istnieje naprawdę. Jego ściany zdobi mnóstwo zdjęć upamiętniających pracę nad filmem, zachowały się w nim też liczne rekwizyty z planu. Kilka scen kręcono także w położonej na południe stąd miejscowości Forza d’Agrò oraz usytuowanym nieco dalej (koło Katanii) Fiumefreddo di Sicilia.

Antyczny teatr grecko-rzymski w Taorminie

© MICHELANGELOOP/ISTOCK/GETTYIMAGES

 

SYCYLIJSKIE WYSPY

U brzegów Sycylii leży mnóstwo prześlicznych wysepek, które są najczęściej pamiątką po aktywności wulkanicznej tych rejonów. Nie wszystkie jednak mają takie pochodzenie. Podczas wizyty na zachodzie wyspy warto zarezerwować sobie jeden dzień na odwiedzenie Egad (Isole Egadi, Wysp Egadzkich). Zbudowana z białego wapienia Favignana jest idealna na przejażdżkę rowerem czy skuterem, sąsiednia zielono-ruda Levanzo zachwyca swoją urodą, Marettimo najlepiej opłynąć łodzią. Na archipelag dostaniemy się z portu w Trapani. 

 

W odległości mniej więcej 60 km od Palermo znajduje się stworzona przez wulkan Ustica. Słynie ze wspaniałych murali, pięknej ceramiki, cennych odkryć archeologicznych i świetnych baz nurkowych. Z uwagi na niezwykłą budowę dna morskiego i wyjątkowość flory i fauny w 1986 r. został wokół niej założony pierwszy podwodny rezerwat we Włoszech (Area Marina Protetta Isola di Ustica). Jednak w pamięci Włochów Ustica to przede wszystkim miejsce katastrofy lotniczej z 27 czerwca 1980 r., w której wyniku śmierć poniosło 81 osób. Wciąż istnieje bardzo wiele hipotez próbujących wyjaśnić jej przyczyny.

 

Miłośnicy wulkanów powinni udać się w stronę Wysp Liparyjskich (Wysp Eolskich). Jednego dnia można odwiedzić Lipari, zażyć zdrowotnych kąpieli błotnych na Vulcano, popłynąć na Salinę, gdzie kręcono część zdjęć do filmu Listonosz (Il Postino) z 1994 r. W wiosce Pollara nadal znajduje się filmowy dom chilijskiego poety Pabla Nerudy (1904–1973). Tak intensywnie rozpoczęty dzień najlepiej zakończyć podziwianiem nocą aktywnego wulkanu Stromboli (926 m n.p.m.) – z jego zbocza (podczas kilkugodzinnej, wyczerpującej wspinaczki) lub pokładu statku.

 

Na południe od Egad leży prawdziwa perła – Pantelleria, największa z wysp sycylijskich (ponad 80 km² powierzchni). Jej skarbem jest jezioro o kształcie serca i szmaragdowej wodzie, Zwierciadło Wenus (Specchio di Venere), ze źródłami termalnymi. Tutejsze tradycyjne białe domy – dammusi – w wielu przypadkach przekształcono w luksusowe wille z oszałamiającym widokiem na morze. Niezwykłe krajobrazy Pantellerii urozmaicają gaje oliwne i cytrusowe.

 

Najdalej na południe wysuniętym zakątkiem regionu Sycylia (Regione Siciliana) i tym samym Europy są Lampedusa i sąsiednia Linosa (należące do Wysp Pelagijskich, Isole Pelagie). Ze względu na ich położenie (pomiędzy Maltą a Tunezją) od ponad 20 lat przybywają na nie uchodźcy z krajów afrykańskich. Lampedusa jest przyrodniczym rajem. Na wyspie znajduje się jedna z najpiękniejszych plaż świata – Spiaggia dei Conigli, na której wykluwają się żółwie karetta. Wyczekują ich i pilnie strzegą wolontariusze stowarzyszenia Legambiente. Na Lampedusie i Linosie kręcono kilka filmów, m.in. Respiro i Terraferma, które reżyserował Emanuele Crialese.

Jachty u brzegów Lampedusy (Isole Pelagie)

© RCAUCINO/ISTOCK/GETTYIMAGES

SYCYLIA – INFORMACJE PRAKTYCZNE

Okres wiosenny zaczyna się na Sycylii już na początku marca, od Święta Kwitnących Migdałów (Sagra del Mandorlo in Fiore) w Agrygencie, ale sezon trwa tu od drugiej połowy kwietnia do końca października. Zdecydowanie najlepszą porą na odwiedziny na wyspie jest wiosna lub jesień. Lepiej unikać sierpnia, bo właśnie wtedy większość Włochów przyjeżdża na nią na urlop, a ceny szybują w górę. Jeśli planujemy zatrzymać się tutaj zimą, powinniśmy upewnić się, że w miejscu noclegowym będzie ogrzewanie – w wielu sycylijskich domach go nie ma. Popularne wśród turystów miasta, takie jak Taormina, przyjemniej zwiedzać poza sezonem, gdy nie trzeba przeciskać się w tłumie, aby dotrzeć do najciekawszych atrakcji.

 

Z Polski dolecimy bezpośrednio do Palermo z Wrocławia samolotami Ryanair, a do Katanii z Krakowa, Katowic i Warszawy z Wizz Airem. Możemy także zarezerwować lot do Mediolanu lub Rzymu, skąd mamy do wyboru liczne połączenia lotnicze z wyspą. Jeśli zdecydujemy się na jazdę samochodem z Polski, czeka nas długa podróż i przeprawa promowa (odległość z Warszawy do Palermo wynosi ok. 2690 km).

 

Po Sycylii najlepiej poruszać się autem, lecz wycieczkę samochodową po samej stolicy wyspy stanowczo odradzam. Palermo przyjemniej przemierzać pieszo albo korzystać w nim z komunikacji miejskiej lub taksówek, bo zaoszczędzi nam to mnóstwo stresu. Jeżeli preferujemy transport publiczny, na Sycylii mamy do wyboru pociągi i autobusy. Połączenia kolejowe możemy sprawdzić w serwisie www.trenitalia.com (sieć kolejowa nie jest szczególnie rozbudowana). Rozkłady autobusów znajdziemy na stronie internetowej interbus.it (kursy realizowane we wschodniej części wyspy) i www.segesta.it(połączenia między dużymi miastami i w zachodnim rejonie Sycylii).

 

SZMARAGDY I GRANIT

Sardynia, druga co do wielkości wyspa na Morzu Śródziemnym, ma ok. 24,1 tys. km² powierzchni. Znacznie bliżej z niej na francuską Korsykę niż do kontynentalnych Włoch. Leżą tu jedne z najpiękniejszych plaż w całej Europie.

 

Włoska Sardynia jawi się jako wyspa ekskluzywna, oaza dla milionerów w supernowoczesnych jachtach, prujących wody okalające Szmaragdowe Wybrzeże (Costa Smeralda). Ich mekką jest Porto Cervo i jego okolice, np. Poltu Quatu. Zwiedzanie tej części Sardynii jachtem to wspaniały pomysł z uwagi na liczne zaciszne zatoczki. Woda w ich rejonie ma kolor turkusowoszmaragdowy, a granitowe, wyrzeźbione przez wiatr i deszcz skały przybierają niesamowite zwierzęce kształty. Całe szczęście ten snobistyczny fragment wyspy, choć zdecydowanie warty odwiedzenia, nie odzwierciedla w pełni jej charakteru. 

 

Magiczna Sardynia z domami wróżek, grobami olbrzymów i nuragami wyróżnia się wyjątkowym karnawałem i kuchnią. Język sardyński nie jest łatwy – nazwy potraw czy miejsc bywają trudne do wymówienia dla obcokrajowców. Chociaż wyspa słynie przede wszystkim ze swoich rajskich plaż, jej serce stanowi górzyste wnętrze: region Barbagia, masyw Gennargentu ze szczytem Punta La Marmora (1834 m n.p.m.), nigdy nie wycinany las dębowy z drzewami wysokimi na 30 m czy Gorroppu (Gorropu) – jeden z najgłębszych wąwozów w Europie (ok. 500-metrowy). Tu, gdzie nie dociera zbyt wielu turystów, Sardyńczycy wiodą spokojne życie i dożywają nawet ponad 100 lat. 

 

W STOLICY

Sardyńską stolicą jest ponad 150-tysięczne Cagliari, portowe miasto zbudowane nad Zatoką Aniołów (Golfo degli Angeli). Jego najpiękniejsza część to dzielnica Castello (po sardyńsku Casteddu de Susu). Za najważniejszy zabytek uchodzi tutaj częściowo wykuty w skale rzymski amfiteatr, który niegdyś służył jako arena walk gladiatorów i dzikich zwierząt. Aby dowiedzieć się czegoś więcej o historii miasta, warto zajrzeć do strefy archeologicznej powstałej pod Kościołem św. Eulalii w dzielnicy Marina. Cagliari tętni życiem, jest pełne ludzi, sklepów, butików, knajpek, restauracji i straganów. W labiryncie uliczek, schodów, przejść i skrótów można się jednak dość szybko połapać. Wspaniała miejska plaża Poetto ciągnie się przez ok. 7 km. W sąsiadujących z nią lagunach spokojnie brodzą flamingi. 

 

NAJCIEKAWSZE MIEJSCOWOŚCI

W miasteczkach na Sardynii widoczne są ślady upływającego czasu. Sypiące się tynki utrzymują na miejscu wijące się po murach wisterie (glicynie), bugenwille czarują kolorem, oleandry olśniewają kwiatami, jaśminy i tysiące donic z cytrusami i sukulentami odurzają zapachem. Ściany budynków upiększają również murale. Wiele z nich jest szalenie realistycznych i przedstawia prawdziwe sceny z życia Sardyńczyków. Naściennymi malowidłami przyciągają Orgosolo, San Gavino Monreale, Fonni, Esterzili, Ìsili, Goni, Gergei, Iglesias, a nawet trochę bezbarwna Carbonia.

 

Wśród miasteczek położonych na południu Sardynii warto wymienić Carloforte i Portoscuso, oba słynące z tradycji połowów tuńczyka, a także średniowieczne Iglesias z malowniczym centrum historycznym. Miłośnicy archeologii powinni zjechać ze szlaku, żeby zobaczyć Tempio di Antas, ruiny kartagińsko-rzymskiej świątyni koło Fluminimaggiore. Okolica Oristano i półwyspu Sinis to kolejne miejsce, które ukochały sobie flamingi. Tutejsze rozlewiska są pełne ptactwa wodnego. Poza tym na zainteresowanie w tej części wyspy zasługują pozostałości fenickiej kolonii Tharros z VIII w. p.n.e. i niezwykła plaża Is Arutas. 

 

Kolorowa Bosa jest perełką zachodniego wybrzeża. To rybackie miasteczko rozrosło się u stóp średniowiecznego zamku (Castello di Serravalle). Z Bosy dojedziemy do Alghero, nazywanego Barcelonetą (małą Barceloną). Należy ono do najpiękniejszych miast na Sardynii. Nieopodal znajdują się urzekające Groty Neptuna (Grotte di Nettuno) ze słonym jeziorem, wyżłobione w czerwonym wapieniu. Stąd warto udać się do Stintino i na wysepkę Asinara. Raj na ziemi zaczyna się wraz z archipelagiem La Maddalena, gdzie koniecznie trzeba odwiedzić wyspy La Maddalena, Caprera, Santo Stefano, Spargi, Budelli, Razzoli i Santa Maria. Dalej leży już Costa Smeralda, gdzie swoje wille mają najbogatsi i najbardziej wpływowi ludzie świata. 

 

Jednym z ważniejszych portów na Sardynii jest 60-tysięczna Olbia. Tu żyje się szybciej i głośniej, choć w centro storico wszystko toczy się leniwym rytmem południa. Jeśli chcemy lepiej poznać burzliwą historię wyspy i problemy jej mieszkańców, powinniśmy pojechać do miasteczka Orgosolo w regionie Barbagia di Nuoro, gdzie opowiedzą nam o nich liczne murale.

Ruiny starożytnej fenickiej kolonii Tharros w pobliżu dzisiejszych miast Cabras i Oristano

© UFFICIO STAMPA DELLA REGIONE AUTONOMA DELLA SARDEGNA

NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE

Do najwspanialszych i najbardziej niedostępnych sardyńskich plaż należy Spiaggia Rosa na Budelli w archipelagu La Maddalena. Możemy ją obecnie podziwiać tylko z bezpiecznej odległości, ponieważ na skutek działań turystów, którzy zabierali ze sobą piasek, słynna Różowa Plaża niemal straciła swój wyjątkowy kolor. Isola Budelli wchodzi w skład Parku Narodowego Archipelagu La Maddalena.

 

Na Costa Smeralda znajduje się Spiaggia del Principe. Biały, piaszczysty łuk otacza głęboką zatokę, ochranianą przez różowy, granitowy cypel. Na południowy wschód od Olbii leży wiele pięknych miejsc, np. najmniejsze królestwo świata, czyli wyspa Tavolara (regno di Tavolara). Została ona królestwem w pierwszej połowie XIX w. na mocy decyzji ówczesnego króla Sardynii Karola Alberta (1798–1849). Pierwszym władcą był Giuseppe Bertoleoni. Wyspa ma prawie 6 km2 powierzchni, jej najwyższy punkt to Monte Cannone (565 m n.p.m.). U stóp wzniesienia rozciąga się długa, piaszczysta plaża. 

 

Dalej na wschodnim wybrzeżu znajduje się kolejny sardyński klejnot – Cala Brandinchi. Morze jest tutaj spokojne i płytkie, a piasek drobny i niemalże biały. Można odnieść wrażenie, że to prawdziwe tropiki. Za kolejną gwiazdę tej części wybrzeża uchodzi plaża Berchida w okolicach Siniscoli. Piaszczysty półksiężyc o długości 5 km oblewa krystalicznie czysta woda.

 

Z miasteczka Cala Gonone można wyruszyć na poszukiwanie najbardziej niezwykłych, choć trudno dostępnych, zakątków na nadmorskim brzegu. Na plaże zatoki Orosei (Golfo di Orosei) w znakomitej większości dostaniemy się wyłącznie od strony morza lub po pokonaniu górskiego szlaku trekkingowego. Warte uwagi są tu Cala Mariolu, Cala Goloritzé, Cala Sisine czy Cala Luna. Ze wszystkich czterech bardziej przestronna jest jedynie ta ostatnia, znana ze swoich jaskiń, w których można ukryć się przed prażącym słońcem. Cały tutejszy obszar leży w granicach Parco Nazionale del Golfo di Orosei e del Gennargentu. 

 

Jeśli skierujemy się dalej na południe, dotrzemy do Costa Rei, czyli wyjątkowego Królewskiego Wybrzeża, gdzie znajduje się Spiaggia dello Scoglio di Peppino. Ta spokojna, piaszczysta plaża cieszy się popularnością wśród rodziców z małymi dziećmi ze względu na rozległą płyciznę i zwierzęce kształty otaczających ją skał.

Ostatni przystanek na wschodnim wybrzeżu to kurort Villasimius. Tuż obok rozlewiska odwiedzanego przez flamingi leży tu Spiaggia di Porto Giunco. Plaża jest długa i pokryta piaskiem, przyciąga miejscowych i turystów. 

 

Na samym południu Sardynii znajduje się Su Giudeu. Atrakcją tej złotej plaży są dwie pobliskie małe wysepki, na które można się dostać pieszo przez wodę. Niedaleko położona jest kolejna rajska plaża, Tuerredda.

 

Na zachodnim wybrzeżu zachwyca Cala Domestica w okolicach Buggerru. Ukryta wśród wysokich białych klifów i śródziemnomorskich zarośli plaża urzeka obłędnie turkusową wodą. Kiedyś pracowali tu górnicy, dlatego na brzegu wciąż stoją stare maszyny, a w pobliżu zachowały się wykopane przez nich tunele. Na obszarze całej południowo-zachodniej Sardynii wydobywano rudy żelaza, minerały i węgiel, ale kopalnie zostały już zamknięte. 

 

Ciekawym miejscem jest Spiaggia di Is Arutas w Cabras. Pokrywające brzeg duże, różnokolorowe ziarenka piasku wyglądają niezwykle w promieniach słońca. Za jedną z najpiękniejszych plaż w Europie uchodzi długa, szeroka, piaszczysta La Pelosa w Stintino, w sezonie bardzo oblegana. Można z niej podziwiać pobliską wysepkę Asinara i XVI-wieczną wieżę (Torre della Pelosa).

 

SARDYNIA – INFORMACJE PRAKTYCZNE

Na Sardynię warto udać się o każdej porze roku, ale jeśli planujemy plażować i korzystać z kąpieli morskich, najlepszym okresem na urlop będą późna wiosna, lato i wczesna jesień. Najwyższe temperatury powietrza panują od czerwca do września. Woda w morzu jest długo ciepła, można w nim pływać jeszcze pod koniec września, a nawet na początku października. Zimą i wiosną wieje tutaj północno-zachodni wiatr (mistral), czasami dość mocny, ale zwykle suchy i łagodny. Na wyspie notuje się średnio ok. 300 słonecznych dni w roku. Okres deszczowy przypada na jesień i zimę, opady śniegu występują zazwyczaj w górach.

 

Na Sardynię najszybciej i najwygodniej dostaniemy się samolotem. Z Polski bezpośrednie połączenia oferuje Ryanair (z Krakowa i Modlina do Cagliari) i Wizz Air (od połowy czerwca do połowy września z Warszawy i Katowic do Alghero). Na wyspę dotrzemy też z przesiadką np. w Mediolanie bądź Rzymie. Jeśli wybierzemy podróż samochodem, musimy skorzystać z promu (stolica Polski oddalona jest od Cagliari o ok. 2,2 tys. km). Najlepiej dojechać do portu w Genui, Livorno, Piombino lub Civitavecchii. Najkrótszy rejs (mniej więcej 5,5 godz. za dnia) odbywa się między tym ostatnim miastem a sardyńską Olbią. Promy kursują przez cały rok, a liczba połączeń zwiększa się od czerwca do września. 

 

Najlepszym sposobem podróżowania po Sardynii jest przemieszczanie się samochodem. Odległości są duże, a transport publiczny nie wszędzie dociera. W przypadku połączeń kolejowych z pomocą przyjdzie nam wspomniany już serwis www.trenitalia.com. Pociągi jeżdżą na trasach Cagliari – Sassari, Cagliari – Olbia, Sassari – Olbia, Cagliari – Iglesias. Kursowanie autobusów miejskich i międzymiastowych sprawdzimy na stronie www.arst.sardegna.it. Tę nieco ubogą siatkę połączeń rekompensuje oferta prywatnych linii autobusowych (www.sunlineseliteservice.com, www.caredduautoservizi.com, www.gruppoturmotravel.com, www.autoservizi.com, www.tourbaire.it).

 

ŚRÓDZIEMNOMORSKI RAJ

Trzecia co do wielkości włoska wyspa – Elba – to jednocześnie największa (ok. 224 km² powierzchni) z Wysp Toskańskich (Arcipelago Toscano). Cały archipelag znajduje się pod ochroną parku narodowego (od 22 lipca 1996 r.). Górzysta Elba zbudowana jest z granitów i skał osadowych. Najwyższy jej punkt stanowi Monte Capanne (1019 m n.p.m.). Na szczyt można wjechać w 14 minut oryginalną kolejką linową (Cabinovia Monte Capanne), która wyrusza z Marciany (375 m n.p.m.).

 

Na tej niezmiernie urokliwej wyspie nie sposób się nudzić. Oprócz wspaniałych plaż, nierzadko porównywanych z karaibskimi, są tu liczne szlaki trekkingowe i trasy idealne dla miłośników kolarstwa (zarówno szosowego, jak i górskiego), świetne miejsca do nurkowania i bazy wypożyczające sprzęt nurkowy. Można jeździć konno, grać w golfa, żeglować, pływać kajakiem, uprawiać snorkeling lub wind- i kitesurfing, a także odkrywać górniczą przeszłość Elby czy też jej fortece. To również raj dla wielbicieli turystyki kulinarnej, których przyciągają winnice, gaje oliwne i serowarnie. Tutejsza kuchnia jest aromatyczna, używa się w niej liści mirtu, jałowca, werbeny cytrynowej, dzikiego kopru włoskiego, majeranku, rozmarynu i kaparów.

 

Historią wyspy inspirowany był czteroodcinkowy miniserial z 2016 r. Elba – L’Eredità di Napoleone. Obejrzymy go na stronie www.elbamovie.com oraz w serwisie YouTube na kanale Visit Elba IT.

 

W STOLICY

Do stolicy Elby, 12-tysięcznego Portoferraio, dostaniemy się np. promem z Piombino. Taki rejs trwa niespełna godzinę. Wzrok wpływających do spektakularnego portu przykuwa widok potężnych, XVI-wiecznych fortów Stella i Falcone oraz wieży Linguella (Torre della Linguella). Zaciekawieni turyści udają się do Villi dei Mulini (znanej też pod nazwą Palazzina dei Mulini), w której w trakcie swojego zesłania (od 4 maja 1814 r. do 26 lutego 1815 r.) mieszkał Napoleon Bonaparte. Pełnił on w tym czasie funkcję gubernatora wyspy, towarzyszył mu dwór i własna gwardia, w tym polscy szwoleżerzy pod dowództwem majora Pawła Jerzmanowskiego (tzw. Szwadron Elby), uważani za najwierniejszych żołnierzy cesarza. Jego letnia rezydencja znajduje się ok. 5 km od Portoferraio, w San Martino (Villa di San Martino).

 

Najpotężniejszą twierdzą na Elbie był Fort Falcone. U jego stóp usytuowany jest dziś punkt widokowy. Wspaniała panorama rozciąga się także z Fortu Stella, górującego nad historycznym centrum. W stolicy warto zobaczyć konsekrowaną w 1554 r. Katedrę (Duomo di Portoferraio) wznoszącą się przy Piazza della Repubblica oraz przespacerować się elegancką promenadą Calata Mazzini wzdłuż mariny aż do muzeum archeologicznego (Museo Archeologico della Linguella), do którego należą m.in. wieża Linguella i ruiny rzymskiego domu. Portoferraio to miasto schodów, trzeba być więc gotowym na pokonywanie kolejnych stopni. Naprzeciwko portu, w pobliżu miejskiego parku leży piękna plaża Ghiaie pokryta drobnymi kamieniami.

 

NAJCIEKAWSZE MIEJSCOWOŚCI

Zbudowana na zboczu Monte Capanne Marciana jest jednym z najstarszych miasteczek na wyspie. Znajduje się w niej m.in. XII-wieczna twierdza obronna i muzeum archeologiczne (Museo Civico Archeologico di Marciana). W Santuario della Madonna del Monte lubił przesiadywać cesarz Francuzów. Tutejszy kamień w kształcie krzesła zwie się Krzesłem Napoleona. Poniżej miasteczka leży Marciana Marina z XVI-wieczną Torre degli Appiani. Niedaleko tych miejscowości ukrywa się malownicze Poggio, do którego turyści zwykle nie docierają. To prawdziwy sekret wyspiarzy.

 

Marina di Campo, największy kurort na wyspie, uważana jest przez wielu za najładniejsze miejsce na Elbie. Dlatego też w okolicy powstały liczne hotele, rezydencje i komfortowe kempingi. Poza tym znajduje się tu również akwarium (Acquario dell’Elba) z żółwiami morskimi i rekinami.

 

Rio Marina nosi ślady górniczej przeszłości wyspy – domy i ulice upstrzone są płatkami hematytu. Rudy żelaza wydobywano w tym rejonie już w czasach Etrusków. Przez wieki było to główne zajęcie miejscowej ludności. Warto zajść do Muzeum Minerałów Elby i Sztuki Górniczej (Museo dei Minerali dell’Elba e dell’Arte Mineraria), w którym zebrano ok. 1 tys. okazów minerałów i kamieni z wyspy. Dziś miasteczko żyje głównie z turystyki. 

 

Prześliczne Porto Azzurro leży w głębokiej, wąskiej zatoce na wschodnim brzegu Elby. Oblewają je wody kanału Piombino. Na zainteresowanie zasługuje Fort Longone zbudowany na początku XVII w. przez Hiszpanów, barokowe Sanktuarium Matki Boskiej z Montserrat (Santuario della Madonna di Monserrato) oraz hiszpańska Kaplica Najświętszego Serca Maryi (Cappella del Sacro Cuore di Maria) z pierwszej połowy XVIII stulecia.

 

Ze szczytu wzgórza (167 m n.p.m.), na którym położone jest klimatyczne Capoliveri, rozpościera się zachwycający widok na Porto Azzurro i zatokę Stella. Serce miasteczka stanowi Piazza Giacomo Matteotti. W okolicy znajdują się dawne kopalnie oraz ponad 100 km tras przygotowanych specjalnie dla miłośników jazdy rowerem górskim (Capoliveri Bike Park).

Miasteczko Marciana Marina z niedużą, lecz komfortową mariną (Circolo della Vela Marciana Marina)

© R.RIDI

NAJPIĘKNIEJSZE PLAŻE

Na Elbie nawet w pobliżu Portoferraio usytuowane są piękne plaże, więc odpoczynkiem nad brzegiem morza można się cieszyć już podczas jednodniowej wycieczki. Za prawdziwą wizytówkę wyspy uchodzi Padulella. Tuż obok niej leży równie wspaniała Capo Bianco. Obie są żwirowe i kamieniste (z odrobiną piasku) i w połączeniu z turkusem wody tworzą zjawiskowe pejzaże. Jedną z niewielu piaszczystych plaż w północnej części Elby jest zachwycająca, 600-metrowa Biodola. Można z niej podziwiać widok na Monte Capanne. W pobliżu znajdują się jej mniejsze sąsiadki: zaledwie 140-metrowa Spiaggia di Scaglieri oraz spokojna Spiaggia del Forno o długości 120 m.

 

Na południu wyspy czeka na nas więcej piaszczystych plaż. Jedną z największych i najbardziej znanych jest Lacona (blisko 1,2-kilometrowa!). Ciągnie się wzdłuż miasteczka o tej samej nazwie (w gminie Capoliveri), które stanowi centrum ruchu turystycznego. Nieco dziksza Laconella przypadnie do gustu osobom lubiącym spokój. Poza tym okolice Capoliveri to przede wszystkim Zuccale i Barabarca, kameralna Felciaio oraz spora (niemal 460-metrowa) i dość zatłoczona w sezonie Lido di Capoliveri. 

 

W południowo-zachodniej części Elby warto udać się w pobliże miasteczek Cavoli, Seccheto i Fetovaia. Bardzo duża plaża jest w Marinie di Campo (największa na wyspie – aż 1,3-kilometrowa). Wszystkie są piaszczyste i oblewane przez krystalicznie czyste wody.

 

Zjawiskowa północno-zachodnia Elba przyciąga plażami Sant’Andrea i Cotoncello. Mimo iż brzeg pokrywa tutaj piasek, przydadzą się buty do chodzenia po morskim dnie. Miłośnicy łączenia zwiedzania z odpoczynkiem powinni zainteresować się także malowniczym miasteczkiem Marciana Marina, choć miejscowe plaże są przede wszystkim kamieniste. Największa w jego okolicach jest piękna, piaszczysta Procchio (860-metrowa).

 

ELBA – INFORMACJE PRAKTYCZNE

Elbę najlepiej zwiedzać od wiosny do jesieni. Najwyższe temperatury odnotowuje się od czerwca do końca września. Znakomitą porą na wycieczkę będzie również maj lub październik. Na wyspie rosną lasy piniowe i dębowe oraz kasztanowce, są gaje oliwne i winnice. Latem przystrajają ją pachnące kwiaty w intensywnych kolorach.

Do Portoferraio na Elbie wiele razy dziennie (z największą częstotliwością w sezonie letnim) odpływają statki z Piombino. Można się tu też dostać wodolotem. Poza tym z Piombino promy wyruszają także do Cavo i Rio Mariny.

 

Na wyspie działa niewielki port lotniczy (Elba Airport), ale obecnie realizowane są jedynie połączenia ze Szwajcarią (Lugano) w trakcie trwania sezonu. Dlatego najlepiej przylecieć na jedno z włoskich lotnisk (w rejonie Pizy, Florencji czy Rzymu), a następnie wynająć samochód lub skorzystać ze środków transportu publicznego, aby dotrzeć do Piombino, skąd kursują promy.

 

Po Portoferraio zdecydowanie najwygodniej poruszać się pieszo, ewentualnie autobusami miejskimi. Jeśli jednak chcemy zwiedzić całą Elbę, powinniśmy postawić na auto. Na wyspie można wynająć zarówno samochód, jak i motocykl, skuter, jacht lub rower. Między miasteczkami jeżdżą autobusy linii 116 (na trasie Portoferraio – La Pila), 117 (z Portoferraio do Cavo) i 118 (łączy Portoferraio, Bagnaię i Laconę). Od czerwca do września uruchamiane są dodatkowo tzw. Marebusy, które ułatwiają dojazd do atrakcyjnych plaż w okolicach Portoferraio, Rio nell’Elba, Porto Azzurro, Capoliveri, Marciany i Rio Mariny.

 

Artykuły wybrane losowo

Klejnot równika – Indonezja

Darmansjah Djumala – ambasador Republiki Indonezji w Polsce – odpowiada na pytania Michała Domańskiego.

 

Co Indonezja może zaoferować polskim turystom?

Moim zdaniem, praktycznie wszystko – bogatą kulturę, przyrodę, kuchnię i tradycję. Indonezja ma mnóstwo plaż, zarówno pełnych zgiełku i tłumów turystów, np. Kuta w południowej części Bali, jak i spokojnych, cichych, m.in. Senggigi na wyspie Lombok. Są też wybrzeża, choćby na archipelagu Mentawai, które oferują doskonałe warunki dla miłośników surfingu. Amatorzy podnoszących adrenalinę przygód mogą odkrywać u nas głębokie, rwące potoki, tajemnicze jaskinie, skały i klify. Co do wydarzeń kulturalnych – w naszym kraju istnieje ogromna liczba barwnych kultur (ok. 300 grup etnicznych i prawie 750 różnych języków i dialektów). Jest więc naprawdę co podziwiać! Trzeba też koniecznie spróbować tradycyjnych indonezyjskich potraw. Indonezja to również doskonałe miejsce dla miłośników zakupów.

 

Która pora roku jest najlepsza do odwiedzenia Indonezji?

Panujący w Indonezji tropikalny klimat, zapewniający niemal 30°C w cieniu przez cały rok, sprawia, że to dobre miejsce na wypoczynek zarówno wtedy, kiedy w Polsce jest lato, jak i sam środek zimy. Wody, które stanowią 81 proc. powierzchni kraju, są cały czas ciepłe. To one utrzymują praktycznie stałą temperaturę powietrza przez okrągły rok: na nadbrzeżnych równinach ok. 28°C, w głębi lądu i na terenach górzystych – 26°C, a w wyższych regionach górskich – 23°C. Indonezja jest więc doskonałym miejscem dla wszystkich osób spragnionych słońca.

Więcej…

„G’day, Aussieland” – z wizytą na antypodach

KAROLINA SYPNIEWSKA
www.karolinasypniewska.pl


<< „No worries, mate” (z ang. „nie ma sprawy, stary”) powtarzają ciągle Australijczycy z uśmiechem na twarzy. Ten popularny zwrot pokazuje ich beztroskie podejście do przeciwności losu. W Australii każdy jest „mate” – kolegą, kumplem, dobrym znajomym. Z drugiej strony ten kontynent wydaje się bardzo niebezpiecznym miejscem dla człowieka. Czyhają tu na niego rekiny, włochate pająki i najbardziej jadowite na świecie węże. Czy jednak naprawdę powinniśmy się bać? Nie dowiemy się, jeśli nie zaryzykujemy. Zapraszam do niezmiernie interesującej krainy kangurów! >>

W II w. n.e. na mapie Ptolemeusza, greckiego astronoma, matematyka i geografa, pojawił się tajemniczy ląd, którego istnienie uczony założył na podstawie teorii mówiącej, że północny region świata musi równoważyć na południu jakaś ziemia. Zaczęto określać go mianem Terra Australis bądź Terra Australis Incognita (z łac. Ziemia Południowa, Nieznana Ziemia Południowa). To właśnie od tego wyrażenia wywodzi się nazwa najmniejszego na naszej planecie kontynentu (8,6 mln km² powierzchni) oraz 6. pod względem wielkości państwa na świecie (zaraz po Rosji, Kanadzie, Chinach, USA i Brazylii), które na nim leży. W kraju tym żyje prawie 24 mln ludzi, z czego 85 proc. mieszka w odległości 50 km od wybrzeża. Suchy i nieprzyjazny interior zasiedla rdzenna ludność tych stron – wyjątkowo wytrzymali Aborygeni.

Więcej…

Singapurski kalejdoskop

Sg - Kopia

SS Resort Marina Bay Sands nad zatoką

© SINGAPORE TOURISM BOARD

 

ANNA MOLĘDA-KOMPOLT

 

Singapur to państwo-miasto położone w Azji Południowo-Wschodniej przy krańcu Półwyspu Malajskiego. Ma powierzchnię ok. 720 km², a swoimi granicami obejmuje główną wyspę (również nazywaną Singapurem bądź Pulau Ujong) i mniej więcej 60 mniejszych wysp. Archipelag otaczają wody cieśnin: Malakka, Johor i Singapurskiej. Singapur został oficjalnie założony 6 lutego 1819 r. przez przedstawiciela Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej Thomasa Stamforda Rafflesa. Jego nazwa pochodzi od dwóch sanskryckich słów: „singa” („lew”) i „pura” („miasto”), dlatego bywa zwany Miastem Lwa. Dzisiaj Republika Singapuru to wielkie centrum finansowe, najeżone nowoczesnymi drapaczami chmur, i bardzo bezpieczny kraj. Znajduje się tu ogromne międzynarodowe lotnisko ze świetnymi połączeniami na cały świat i mnóstwo zapierających dech w piersiach atrakcji turystycznych.

 

Warto podkreślić, że ta azjatycka republika, będąca członkiem Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, należy do najmniejszych i jednocześnie najzamożniejszych państw na naszym globie. Kraj zamieszkuje ponad 5,6 mln ludzi, z czego największą grupę stanowią Chińczycy (powyżej 74 proc.). Poza tym żyją tutaj m.in. Malajowie, Hindusi, a także Europejczycy. Pod względem wyznaniowym najliczniejszą społecznością są buddyści (ok. 34 proc.), za nimi plasują się chrześcijanie i muzułmanie, a dalej taoiści i hinduiści. Nie brakuje także osób nie wyznających żadnej religii, które stanowią mniej więcej 18,5 proc. całej populacji.

 

Singapore - Kopia

Spotkanie z sympatycznymi orangutanami na terenie Singapore Zoo

© SINGAPORE TOURISM BOARD

 

Singapur słynie dzisiaj z restrykcyjnego prawa, pedantycznego porządku i doskonałej organizacji. Kojarzy się z gorącym klimatem, egzotycznym jedzeniem, zachwycającymi parkami i ogrodami. Stanowi też zakupowe i rozrywkowe centrum tego regionu Azji. W tym fascynującym kraju jest wiele niepowtarzalnych atrakcji. Z pewnością każdy znajdzie tutaj coś idealnego dla siebie i dla swoich zmysłów.

 

GBTB HR 02

Niesamowite gigantyczne drzewa w rozległym kompleksie Gardens by the Bay

© SINGAPORE TOURISM BOARD

 

KIEDYŚ I DZIŚ

 

Serce Singapuru stanowi rzeka o tej samej nazwie i ulokowane wokół niej dzielnice. Główny obszar miejski nosi nazwę Central Area. Pomimo niewielkich rozmiarów powstała w nim wyjątkowa mieszanka wpływów licznych kultur żyjących od lat obok siebie.

 

Na uwagę zasługuje historyczna dzielnica kolonialna, w której znajdują się interesujące zabytki w stylu wiktoriańskim. Przy jednej z ulic stoi ormiański Kościół św. Grzegorza Oświeciciela z 1835 r., najstarsza singapurska świątynia chrześcijańska. Nieopodal wznosi się ukończona w 1847 r. katolicka Katedra Dobrego Pasterza i anglikańska Katedra św. Andrzeja z lat 1856–1861. Ta ostatnia zbudowana została w stylu neogotyckim, a jej białe ściany i kolorowe okienne witraże tworzą niezwykłą kompozycję. Do zabytków z czasów kolonialnych należy również odlana z brązu statua Thomasa Stamforda Rafflesa – założyciela miasta, nazywanego często Ojcem Singapuru. Budynek Ratusza (City Hall) pochodzi z kolei z lat 1926–1929. Ciekawymi obiektami w historycznej dzielnicy (Downtown Core) są niemal 14-metrowa fontanna (Fountain of Wealth), wpisana w 1998 r. do Księgi rekordów Guinnessa jako największa na świecie, oraz Merlion – półlew, półryba – symbol azjatyckiego państwa-miasta. Oprócz zabudowań kolonialnych znajdują się tu także gmachy rządowe, kościoły i drapacze chmur dominujące w architekturze Singapuru. Ogromne centra handlowe łączy ze sobą sieć klimatyzowanych podziemnych przejść, w których funkcjonują różnorakie sklepy. To prawdziwy raj dla osób lubiących robić zakupy.

 

Nieco odmiennym rejonem od historycznej dzielnicy jest sąsiadujący z nią bulwar o długości 2,2 km – Orchard Road. W tej okolicy przeważają centra finansowe, galerie handlowe, ambasady, wysokie biurowce i luksusowe hotele. Dla odmiany na południowy wschód stąd, na nabrzeżu w 2010 r. otwarto resort Marina Bay Sands. To drugi najdroższy budynek na świecie, zaraz po kompleksie hotelowym Abradż Al Bajt (Abraj Al Bait) w Mekce w Arabii Saudyjskiej. Wzniesienie spektakularnego obiektu nad singapurską zatoką kosztowało aż 8 mld dolarów amerykańskich. Dzięki wysokiemu standardowi usług cieszy się on dużą popularnością wśród zamożnych turystów z całego globu. Odbywają się w nim też największe wystawy międzynarodowe. Na sam hotel składają się trzy 55-piętrowe wieżowcepołączone jednym dachem z ogromnym tarasem Sands SkyPark na szczycie, na którym znajduje się najdłuższy na świecie, 146-metrowy, podwyższony basen (położony na wysokości 191 m). Są tu także restauracje i bary, ogrody oraz punkt obserwacyjny dostępny nie tylko dla hotelowych gości. Według wielu osób to miejsce stanowi turystyczną wizytówkę Singapuru – widok rozpościerający się z dachu jest imponujący. Polecam wjechać na górę wieczorem, aby podziwiać różnobarwną i niepowtarzalną panoramę okolicy. W pobliżu można poza tym obejrzeć wówczas niesamowity pokaz Spectra łączący światło, dźwięk i wodę.

 

Niewątpliwą atrakcją w tej części Singapuru są ogrody wchodzące w skład kompleksu Gardens by the Bay, zajmującego powierzchnię 101 ha i zaprojektowanego przez wielu znakomitych architektów, inżynierów i ogrodników z różnych stron świata. Uwagę zwracają w nich m.in. dwie ogromne szklane konstrukcje – Kwiatowa Kopuła (Flower Dome) i Mglisty Las (Cloud Forest). W ich wnętrzu stworzono warunki sprzyjające rozwojowi zróżnicowanej roślinności z rozmaitych zakątków naszego globu. W Mglistym Lesie można przenieść się do tropikalnego górskiego klimatu, zobaczyć gigantyczny, 35-metrowy wodospad i przejść się licznymi zawieszonymi w powietrzu kładkami – taki spacer przypomina wędrówkę po zaginionej krainie. Pod dachem Kwiatowej Kopuły, wpisanej w 2015 r. do Księgi rekordów Guinnessa jako największa szklana cieplarnia na świecie, zebrano rośliny z basenu Morza Śródziemnego, Kalifornii, Australii, Ameryki Południowej i Afryki, które rosną w stałej temperaturze 23–25°C. Warto wśród nich odpocząć od panującego w tym rejonie Azji upału. Podczas zwiedzania Gardens by the Bay trudno również nie zauważyć olbrzymich metalowych drzew. Mają one od 25 do 50 m wysokości i są porośnięte bujną roślinnością. Tuż pod ich futurystycznymi koronami (na poziomie 22 m) poprowadzono kładkę widokową o długości 128 m (OCBC Skyway). Rozciągają się z niej wspaniałe widoki na ogrody i malowniczą zatokę. Wieczorem drzewa rozbłyskują kolorowymi światłami, a sceneria staje się wręcz bajkowa. Jestem przekonana, że wizyta w tym magicznym miejscu na długo pozostanie w pamięci zwiedzających, dlatego gorąco polecam je wszystkim.

 

Z LOTU PTAKA

 

W zasadzie z każdej strony zatoki Marina (Marina Bay) rozpościera się malownicza panorama Singapuru, więc wieczorny spacer wzdłuż jej brzegów stanowi naprawdę wielką przyjemność. Po drodze można zatrzymać się, aby posłuchać ciekawych koncertów, obejrzeć interesujące pokazy i spróbować potraw z różnych kuchni świata.

 

Osobom, które chcą zobaczyć okolicę z lotu ptaka (a dokładnie z wysokości 165 m), proponuję wybranie się na gigantyczne koło widokowe (Singapore Flyer). Obecnie uchodzi ono za jedną z największych tutejszych atrakcji. Konstrukcję wyposażono w 28 klimatyzowanych kapsuł, z których w każdej mieści się 28 pasażerów. Dzięki powolnemu ruchowi koła podczas przejażdżki można dostrzec wiele interesujących miejsc położonych wzdłuż rzeki Singapur i w rejonie zatoki Marina, takich jak historyczne nabrzeża Clarke Quay i Boat Quay z klubami, barami i kawiarniami, luksusowy resort Marina Bay Sands, fantastyczny kompleks Gardens by the Bay, imponujący, 280-metrowy stalowy most dla pieszych o kształcie inspirowanym strukturą DNA (Helix Bridge) oraz Parlament (Parliament House) i Muzeum Cywilizacji Azjatyckich (Asian Civilisations Museum) z cennymi eksponatami. Na uwagę zasługuje również centrum sztuk scenicznych The Esplanade (Esplanade – Theatres on the Bay) – budowla przypominająca ogromne oczy muchy, gmach Muzeum Sztuki i Nauki (ArtScience Museum) w formie kwiatu lotosu czy drapacze chmur centrum biznesowego. Po zapadnięciu zmroku podświetlone budynki i mosty czynią panoramę tego państwa-miasta jeszcze bardziej niesamowitą, przypomina ona wręcz kadr ze świata przyszłości.

 

TRZY ŚWIATY

 

HR STB39140 64-r1

Masjid Sultan – meczet przy Muscat Street w dzielnicy muzułmańskiej

© SINGAPORE TOURISM BOARD

 

Nieopodal historycznego kolonialnego centrum i Orchard Road znajduje się niezmiernie urokliwa dzielnica muzułmańska (Kampong Glam) zamieszkana głównie przez wyznawców islamu, w tym Malajów. Aby przywrócić jej dawny wygląd i ożywić okolicę, przeprowadzono w niej prace restauracyjne, podobnie jak w dystrykcie hinduskim i chińskim. Najbardziej znanymi ulicami są tu Arab Street, Baghdad Street, Bussorah Street, Muscat Street czy Kandahar Street. Turystów przyciągają klimatyczne kawiarenki i lokale ze smacznymi daniami kuchni bliskowschodniej. W tym rejonie można nie tylko zjeść pyszny posiłek, lecz także kupić produkty charakterystyczne dla muzułmańskich regionów Azji i przyjrzeć się ciekawej architekturze. Mimo iż w Singapurze znajduje się kilkadziesiąt różnych meczetów, szczególnie warto wybrać się właśnie do tego tutejszego – Masjid Sultan z 1928 r. Wielka, złota kopuła zwieńczona półksiężycem z gwiazdą odznacza się na tle nowoczesnych wieżowców. Duża centralna sala przeznaczona jest wyłącznie dla osób modlących się. Meczet robi niesamowite wrażenie, a wizyta w nim pozwala się wyciszyć i odpocząć przez chwilę.

 

W pobliżu dzielnicy muzułmańskiej leży wielobarwny dystrykt hinduski (Little India). Osiedlali się tu emigranci z Indii, którzy przybywali za czasów Brytyjczyków. Główną ulicą handlową jest Serangoon Road. Wyjątkową atmosferę okolicy tworzą sklepy z kolorowymi sari, hinduską biżuterią i egzotycznymi przyprawami. W dzielnicy znajduje się kilka obiektów sakralnych różnych religii. Do najciekawszych należą: kościół metodystów (Kampong Kapor Methodist Church), najstarsza singapurska świątynia hinduistyczna Sri Veeramakaliamman (wzniesiona w 1881 r.), świątynia Sri Vadapathira Kaliammanoraz meczet Angullia. Niedaleko stąd stoi dobrze zachowany Masjid Abdul Gaffoor, meczet, który został ukończony w 1910 r. i stanowi wyjątkowo udaną mieszankę stylu mauretańskiego, wpływów europejskich i hinduskich.

 

We wspomnianej dzielnicy chińskiej (Chinatown) panuje ład i porządek, jaki można zobaczyć tylko w Singapurze. Warto pamiętać, że w początkowym okresie rozwoju ośrodka właśnie tutaj znajdowało się jego centrum. W tym rejonie koniecznie trzeba zobaczyć najstarszą miejscową świątynię – Thian Hock Keng z 1839 r. – uważaną za perłę architektury chińskiej. W 1973 r. została ona uznana za pomnik narodowy. Swoim wyglądem zadziwia również Świątynia Zęba Buddy i Muzeum (Buddha Tooth Relic Temple and Museum). Spadziste, wielopoziomowe dachy budowli kontrastują z wysokimi wieżowcami wznoszącymi się dookoła niej. Obiekt przypomina pałac rodziny cesarskiej z Chin. W Chinatown poza podziwianiem architektury warto także spróbować potraw kuchni chińskiej i kupić kilka pamiątek. Właściciele obwoźnych stoisk z jedzeniem przemierzają wąskie uliczki, a za nimi ciągnie się zapach orientalnych przypraw. Niektórzy twierdzą, że właśnie tutaj można zjeść najlepszy w Singapurze durian (owoc o specyficznej, niezbyt przyjemnej woni). Obowiązkowo trzeba też zatrzymać się na pieczone kasztany.

 

Miłośnikom orientalnej kultury i kuchni z pewnością spodoba się w tych trzech dzielnicach, które czasem wydają się przenosić zwiedzających w inne rejony globu. Polecam poza tym popularne centra gastronomiczne z daniami z różnych stron świata (hawker centres albo food courts). Jest ich w Singapurze bardzo dużo i wszystkie oferują smaczne i niezmiernie zróżnicowane jedzenie. Znajdują się w nich stoiska z kuchnią chińską, indyjską, tajską czy malezyjską. Spróbujemy tu m.in. intrygujących zup i azjatyckich słodkości, w tym przysmaków z tapioki. Singapurskie centra gastronomiczne robią niesamowite wrażenie, bo zwykle usytuowane są w sąsiedztwie szklanych wieżowców i niemal przez cały dzień tętnią życiem. To miejsca, które każdy turysta zapamięta na długo.  

 

W OTOCZENIU PRZYRODY

 

Pomimo mnóstwa drapaczy chmur Singapur wypełnia zieleń, dzięki czemu w wielu okolicach można usłyszeć kojący śpiew ptaków. Nieopodal Orchard Road znajdują się słynne tropikalne Singapurskie Ogrody Botaniczne (Singapore Botanic Gardens) założone w dzisiejszej lokalizacji w 1859 r. Zajmują obecnie powierzchnię 82 ha. To jedno z najczęściej odwiedzanych tego rodzaju miejsc na całym świecie. W 2015 r. Singapore Botanic Gardens zostały umieszczone na Liście Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Można tu podziwiać mnóstwo wspaniałych egzotycznych roślin i odwiedzić imponujący, trzyhektarowy Narodowy Ogród Orchidei (National Orchid Garden) z 1,2 tys. różnych gatunków storczykowatych i ponad 2 tys. ich hybryd. Największe wrażenie wywiera storczyk o kwiatach osiągających długość aż 30 cm i kwitnących przez ok. 10 dni (Bulbophyllum echinolabium)! Warto tutaj zajrzeć również do kilku szklarni, w których prezentowana jest rzadka i unikatowa flora strefy tropikalnej. Singapurskie Ogrody Botaniczne to idealne miejsce dla miłośników przyrody, a także osób chcących wypocząć, pospacerować czy wybrać się na piknik. Tereny zielone są wspaniale utrzymane i niezmiernie malownicze. W weekendy często odbywają się tu koncerty. W tym miniaturowym królestwie roślin trzeba złożyć choćby jedną wizytę. Jest to pierwszy obiekt na terenie Singapuru i zarazem jedyny tropikalny ogród botaniczny na świecie wpisany na prestiżową listę UNESCO.

 

W granicach tego fascynującego państwa-miasta znajdują się też cztery rezerwaty przyrody i ogromny otwarty ogród zoologiczny bez klatek i metalowych ogrodzeń (Singapore Zoo). Ten ostatni ma powierzchnię 26 ha, na której żyje ponad 300 gatunków zwierząt (w sumie powyżej 2,8 tys. okazów). Ludzi od jego mieszkańców oddzielają w nim zwykle tylko kanały wypełnione wodą lub szklane ściany. Zwiedzający korzystają z licznych punktów widokowych i stanowisk do obserwacji stworzeń wodnych czy drapieżników. W singapurskim zoo spotkamy wiele zupełnie wyjątkowych przedstawicieli fauny, takich jak Inuka – jedyny niedźwiedź polarny na tej szerokości geograficznej (urodzony w grudniu 1990 r.), ok. 80-letni żółw olbrzymi Astove i niezmiernie rzadkie białe tygrysy bengalskie. Ciekawą atrakcję dla turystów stanowi również park Nocne Safari (Night Safari). Prowadzące nocny tryb życia zwierzęta ogląda się w nim podczas wędrówki ścieżkami tematycznymi lub przejażdżki specjalnym pociągiem.

 

Pasjonatom ornitologii polecam Jurong Bird Park, w którym żyje ponad 5 tys. ptaków. Podobnie jak we wspomnianym zoo w ptaszarni odbywają się interesujące pokazy. Tukany, papugi czy pelikany przelatują przez obręcze, grają w rozmaite gry, przynoszą różne przedmioty oraz mówią i śpiewają. Przedstawienia trwają po ok. 45 min. i są świetną atrakcją dla małych i dużych. W Jurong Bird Park znajdują się także liczne zbiorniki wodne i wspaniały wodospad. Największe wrażenie robią jednak ptaki przelatujące tuż nad głowami zwiedzających.

 

CENTRUM ROZRYWKI

 

Aby odpocząć trochę od miejskiego zgiełku, najlepiej udać się na malowniczą wyspę Sentosę. W języku malajskim jej nazwa oznacza „pokój i spokój”, ale dzisiaj to modne miejsce nie należy już do zbyt spokojnych i cichych. Wyspa uchodzi za centrum rozrywki i wypoczynku z wieloma atrakcjami. Jedną z nich jest park tematyczny Universal Studios Singapore (część Resorts World Sentosa), czyli kompleks z wesołym miasteczkiem inspirowanym motywami filmowymi. Można tu m.in. przejechać się niesamowitą kolejką górską Battlestar Galactica: HUMAN vs. CYLON™, odwiedzić Jurassic Park, Shreka czy słynne pingwiny z Madagaskaru oraz przyjrzeć się procesowi powstawania filmów. Zdecydowanie warto zajrzeć również do S.E.A. Aquarium z ponad 100 tys. zwierząt morskich reprezentujących niemal 1 tys. gatunków z różnych części świata. Na zainteresowanie zasługuje poza tym czterotrasowy tor zjazdowy z jednoosobowymi pojazdami (Skyline Luge Sentosa) i wieża obserwacyjna (Tiger Sky Tower) o wysokości 110 m, z której rozciąga się widok na okolicę. Sentosa słynie z trzech malowniczych plaż. Najbardziej zatłoczona jest Siloso, przy której działa popularny klub muzyczny – Azzura Beach Club – z restauracją, barami, basenami i jacuzzi. Wypożyczymy tutaj kajaki, deski do skimboardingu i surfingu oraz inny sprzęt do uprawiania sportów wodnych czy rowery górskie lub rolki. Pozostałe dwie plaże to Palawan z wiszącym mostem i egzotyczna, ocieniona wysmukłymi palmami, najspokojniejsza z całej trójki Tanjong. Na Sentosie każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie, a pobyt na niej będzie potem miło wspominał.

 

Osoby lubiące wycieczki rowerowe powinny wybrać się do urokliwego Parku East Coast, który leży w południowo-wschodniej części Singapuru. Można tu wypożyczyć rower i udać się na przejażdżkę długą, ponad 15-kilometrową trasą biegnącą wzdłuż plaży. Miejsce to jest także idealne do uprawiania sportów wodnych, takich jak wind- czy kitesurfing. Oprócz tego w parku po prostu wypoczniemy, popływamy i nacieszymy się pięknem natury.

 

W Singapurze Zachód spotyka się ze Wschodem. Z jednej strony znajdują się tutaj nowoczesne biurowce, centra handlowe i biznesowe, a z drugiej obok języka angielskiego usłyszymy na ulicy mandaryński, kantoński, malajski, tamilski czy singlish (oparty na angielskim język kreolski). Mówi się, że to państwo-miasto jest Azjąw miniaturze. Uważam jednak, że Singapur można wręcz nazwać całym światem w miniaturze.Ten niewielki kraj zachwyca i w dzień, i w nocy. Wizyta w nim dostarcza tysiąca wspaniałych wrażeń.